* * *
Z księgi Rodzaju (24)
Rebeka żoną Izaaka
1 Abraham zestarzał się i doszedł do podeszłego wieku, a Bóg mu we wszystkim
błogosławił. 2 I rzekł Abraham do swego sługi, który piastował w jego rodzinie godność
zarządcy całej posiadłości: «Połóż mi twą rękę pod biodro, 3 bo chcę, żebyś mi
przysiągł na Pana, Boga nieba i ziemi, że nie weźmiesz dla mego syna Izaaka
żony spośród kobiet Kanaanu, w którym mieszkam, 4 ale że pójdziesz do mego
rodzinnego kraju i wybierzesz żonę dla mego syna Izaaka». 5 Odpowiedział mu sługa: «A
gdyby taka kobieta nie zechciała przyjść ze mną do tego kraju, czy mogę wtedy
zaprowadzić twego syna do kraju, z którego pochodzisz?» 6 Rzekł do niego Abraham:
«Nie czyń tego nigdy, abyś miał tam wracać z moim synem! 7 Pan, Bóg niebios, który
mnie wywiódł z domu mego ojca i z mego kraju rodzinnego, który mi uroczyście
obiecał: Potomstwu twemu dam ten kraj, On pośle swego anioła przed tobą;
znajdziesz tam żonę dla mego syna. 8 A gdyby owa kobieta nie chciała przyjść z tobą, wtedy
jesteś zwolniony z przysięgi; byleś tylko z synem moim tam nie wracał». 9 Wtedy sługa położył rękę
pod biodro Abrahama, pana swego, i przysiągł, że spełni, jak mu powiedziano. 10 Sługa ów zabrał z sobą
dziesięć wielbłądów oraz kosztowności swego pana i wyruszył do Aram-Naharaim,
do miasta, w którym mieszkał Nachor. 11 Tam rozsiodłał wielbłądy przy studni poza miastem
w porze wieczornej, wtedy właśnie, kiedy kobiety wychodziły czerpać wodę. 12 I modlił się: Panie, Boże
«Pana mego Abrahama, spraw, abym spotkał ją dzisiaj; bądź łaskaw dla mego pana
Abrahama! 13 Gdy teraz stoję przy źródle i gdy córki mieszkańców tego miasta wychodzą,
aby czerpać wodę, 14 niechaj dziewczyna, której powiem: "Nachyl mi dzban twój, abym się
mógł napić", a ona mi odpowie: "Pij, a i wielbłądy twoje
napoję", będzie tą, którą przeznaczyłeś dla sługi swego Izaaka; wtedy
poznam, że jesteś łaskaw dla mego pana». 15 Zanim przestał się modlić, nadeszła Rebeka córka
Betuela, syna Milki, żony Nachora, brata Abrahama; wyszła z dzbanem na
ramieniu. 16 Panna to była bardzo piękna, dziewica, która nie obcowała jeszcze z mężem.
Ona to zeszła do źródła i napełniwszy swój dzban, wracała. 17 Wtedy sługa ów szybko
zabiegł jej drogę i rzekł: «Daj mi się napić trochę wody z twego dzbana!» 18 A ona powiedziała: «Pij,
panie mój» - i szybko pochyliła swój dzban, i dała mu pić. 19 A gdy go napoiła, rzekła:
«Także dla twych wielbłądów naczerpię wody, aby mogły pić do woli». 20 Po czym szybko wylała ze
swego dzbana wodę do koryta i pobiegła znów do studni czerpać wodę, aż nanosiła
dla wszystkich wielbłądów. 21 On zaś zdziwiony czekał w milczeniu, aby się
przekonać, czy Pan pozwoli mu dopiąć celu podróży, czy nie. 22 Ale gdy się wielbłądy
napiły, wyjął kolczyk złoty wagi pół sykla oraz włożył na jej ręce dwie
bransolety złote ważące dziesięć syklów 23 i zapytał: «Czyją jesteś córką, powiedzże mi; czy
w domu twego ojca jest miejsce dla nas na nocleg?» 24 A ona rzekła: «Jestem
córką Betuela, syna Milki, którego ona urodziła Nachorowi». 25 Po czym dodała: «Dość u
nas słomy i paszy oraz miejsca do przenocowania». 26 Wtedy człowiek ów padł na
kolana i, oddawszy pokłon Panu, 27 rzekł: «Niech będzie błogosławiony Pan, Bóg mego
pana Abrahama, który nie omieszkał okazać łaskawości swej i wierność memu panu,
ponieważ prowadził mnie w drodze do domu krewnych mojego pana!» 28 Tymczasem dziewczyna
pobiegła do domu i opowiedziała swej matce o tym, co zaszło. 29 A miała Rebeka brata
imieniem Laban. Ten to Laban udał się śpiesznie do owego człowieka, za miasto
do źródła. 30 Zobaczył bowiem kolczyk i bransolety na rękach swej siostry i usłyszał,
jak Rebeka mówiła, co jej ów człowiek powiedział. Podszedłszy więc do tego
człowieka, stojącego z wielbłądami u źródła, 31 rzekł do niego: «Pójdź,
błogosławiony przez Pana, czemu stoisz tu na dworze! Przygotowałem dom dla
ciebie i miejsce dla twych wielbłądów». 32 Udał się więc ów człowiek do domu. Rozkiełznano
wielbłądy, dano słomę i paszę wielbłądom oraz wodę do obmycia jego nóg i nóg
ludzi, którzy z nim byli. 33 Gdy zaś podano owemu człowiekowi posiłek, rzekł: «Nie będę jadł, dopóki
nie przedstawię mej prośby». Rzekł Laban: «Mów». 34 I zaczął mówić: «Jestem
sługą Abrahama. 35 Pan w szczególny sposób błogosławił memu panu, toteż stał się on zamożny:
dał mu owce, woły, srebro, złoto, niewolników, niewolnice, wielbłądy i osły. 36 Żona zaś pana mego, Sara,
urodziła panu memu w podeszłym swym wieku syna. Jemu to oddał on całą swą
majętność. 37 Pan mój kazał mi przysiąc, że spełnię takie polecenie: Nie wolno ci wziąć
żony dla mego syna spośród kobiet Kanaanu - kraju, w którym przebywam, 38 lecz masz udać się do
rodziny mego ojca, do moich krewnych, i stamtąd wziąć żonę dla mego syna. 39 Gdy zaś rzekłem memu panu:
A jeśli taka kobieta nie zechce pójść ze mną - 40 odpowiedział mi: Pan,
któremu służę, pośle z tobą swego anioła i sprawi, że zamiar twój ci się
powiedzie, że weźmiesz żonę dla mego syna z rodziny mojej, z rodu mojego ojca. 41 Będziesz zaś zwolniony z
przysięgi, jeśli przyjdziesz do mych krewnych, a oni ci jej nie dadzą; tylko
wtedy będziesz zwolniony z przysięgi. 42 Gdy więc dziś przyszedłem do źródła, modliłem się:
Panie, Boże pana mego Abrahama, jeśli taka wola Twoja, spraw, abym dopiął celu
podróży, którą odbywam. 43 Oto jestem u źródła. Niech więc stanie się tak, żeby ta dziewczyna wyszła
czerpać wodę, A gdy jej powiem: Daj mi się napić trochę wody z twego dzbana, 44 niechaj mi powie: Pij ty,
a i wielbłądy twe napoję; będzie to ta kobieta, którą Pan wybrał dla syna pana
mojego. 45 Zaledwie przestałem tak w
duchu się modlić, ukazała się Rebeka z dzbanem na ramieniu i zeszła do źródła,
aby czerpać wodę. Wtedy powiedziałem do niej: Daj mi pić. 46 Ona zaś szybko nachyliła
swój dzban i powiedziała: Pij, a potem napoję także twe wielbłądy. I napiłem
się i wielbłądy moje napoiła. 47 A gdym ją zapytał: Czyją jesteś córką,
odpowiedziała: Jestem córką Betuela, syna Nachora, którego urodziła Milka.
Włożyłem więc kolczyk w jej nozdrza i bransolety na jej ręce. 48 A potem padłem na kolana i
oddałem pokłon Panu; i dziękowałem Panu, Bogu pana mego Abrahama, że
poprowadził mnie drogą właściwą, abym wziął bratanicę pana mego za żonę dla
jego syna. 49 A teraz powiedzcie mi, czy chcecie okazać panu mojemu prawdziwą
życzliwość; a jeśli nie - powiedzcie, a wtedy udam się gdzie indziej». 50 Wtedy Laban i Betuel tak
odpowiedzieli: «Ponieważ Pan tak zamierzył, nie możemy ci powiedzieć nie lub
tak. 51 masz przed sobą Rebekę,
weź ją z sobą i idź. Niechaj będzie ona żoną syna pana twego, jak postanowił
Pan». 52 Gdy sługa Abrahama usłyszał
te ich słowa, oddał pokłon Panu. 53 Po czym wyjąwszy srebrne i złote klejnoty oraz
szaty, dał je Rebece; a bratu i matce jej ofiarował kosztowności. 54 Potem on i ci, którzy z
nim przybyli, najadłszy się i napiwszy, udali się na spoczynek. A gdy wstali
rano, rzekł sługa Abrahama: «Pozwólcie mi wrócić do mego pana». 55 Odpowiedzieli brat i matka
dziewczyny: «Niechaj pozostanie ona z dziesięć dni, zanim odejdzie». 56 Ale on przynaglał mówiąc:
«Nie zatrzymujcie mnie wy, skoro Pan pozwolił mi dopiąć celu mojej podróży.
Pozwólcie mi odejść i wrócić do mego pana». 57 Wtedy oni rzekli: «Zawołajmy dziewczynę i
zapytajmy ją samą». 58 Zawołali zatem Rebekę i spytali: «Czy chcesz iść z tym człowiekiem?» A ona
odpowiedział: «Chcę iść». 59 Wyprawili więc Rebekę, siostrę swoją, i jej piastunkę ze sługą Abrahama i
jego ludźmi. 60 Pobłogosławili Rebekę i tak rzekli: «Siostro nasza, wzrastaj w tysiące
nieprzeliczone: i niech potomstwo twoje zdobędzie bramy swych nieprzyjaciół!» 61 Po czym Rebeka i jej
niewolnice wsiadły na wielbłądy i ruszyły w drogę za owym człowiekiem. Sługa
Abrahama zabrał więc Rebekę i odjechał. 62 A Izaak, który naówczas mieszkał w Negebie,
właśnie wracał od studni Lachaj-Roj; 63 wyszedł bowiem pogrążony w smutku na pole przed
wieczorem. Podniósłszy oczy ujrzał zbliżające się wielbłądy. 64 Gdy zaś Rebeka podniosła
oczy, spostrzegła Izaaka, szybko zsiadła z wielbłąda 65 i spytała sługi: «Kto to
jest ten mężczyzna, który idzie ku nam przez pole?» Sługa odpowiedział: «To mój
pan». Wtedy Rebeka wzięła zasłonę i zakryła twarz. 66 Kiedy sługa opowiedział
Izaakowi o wszystkim, czego dokonał, 67 Izaak wprowadził Rebekę do namiotu Sary, swej
matki. Wziąwszy Rebekę za żonę, Izaak miłował ją, bo była mu pociechą po matce.
Chwila modlitwy w ciszy
* * *
* * *
Modlitwa do św. Michała Archanioła
Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce,
a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha
bądź naszą obroną.
Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy,
a Ty, Wodzu niebieskich zastępów,
szatana i inne duchy złe,
które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą,
mocą Bożą strąć do piekła. Amen.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz