* * *
Z księgi Rodzaju (19)
Zniszczenie Sodomy i Gomory
1 Owi dwaj aniołowie przybyli do Sodomy wieczorem, kiedy to
Lot siedział w bramie Sodomy. Gdy Lot ich ujrzał, wyszedł naprzeciw nich i
oddawszy im pokłon do ziemi 2 rzekł: «Raczcie, panowie moi, zajść do domu sługi
waszego na nocleg; obmyjcie sobie nogi. a rano pójdziecie w dalszą drogę». Ale
oni mu rzekli: «Nie! Spędzimy noc na dworze». 3 Gdy on usilnie
ich prosił, zgodzili się i weszli do jego domu. On zaś przygotował wieczerzę,
poleciwszy upiec chleba przaśnego. I posilili się. 4 Zanim jeszcze
udali się na spoczynek, mieszkający w Sodomie mężczyźni, młodzi i starzy, ze
wszystkich stron miasta, otoczyli dom, 5 wywołali Lota i rzekli do niego: «Gdzie tu są ci ludzie,
którzy przyszli do ciebie tego wieczoru? Wyprowadź ich do nas, abyśmy mogli z
nimi poswawolić!» 6 Lot, który wyszedł do nich do wejścia, zaryglowawszy za
sobą drzwi, 7 rzekł im: «Bracia moi, proszę was, nie dopuszczajcie się
tego występku! 8 Mam dwie córki, które jeszcze nie żyły z mężczyzną,
pozwólcie, że je wyprowadzę do was; postąpicie z nimi, jak się wam podoba,
bylebyście tym ludziom niczego nie czynili, bo przecież są oni pod moim
dachem!» 9 Ale oni krzyknęli: «Odejdź precz!» I mówili: «Sam jest tu przybyszem i
śmie nami rządzić! Jeszcze gorzej z tobą możemy postąpić niż z nimi!» I rzucili
się gwałtownie na tego męża, na Lota, inni zaś przybliżyli się, aby wyważyć
drzwi. 10 Wtedy ci dwaj mężowie, wsunąwszy ręce, przyciągnęli Lota ku sobie do
wnętrza domu i zaryglowali drzwi. 11 Tych zaś mężczyzn u drzwi domu, młodych i starych
porazili ślepotą. Toteż na próżno usiłowali oni odnaleźć wejście. 12 A potem ci dwaj
mężowie rzekli do Lota: «Kogokolwiek jeszcze masz w tym mieście, zięcia, synów
i córki oraz wszystkich bliskich, wyprowadź stąd. 13 Mamy bowiem
zamiar zniszczyć to miasto, ponieważ oskarżenie przeciw niemu do Pana tak się
wzmogło, że Pan posłał nas, aby je zniszczyć». 14 Wyszedł więc
Lot, aby powiedzieć tym, którzy jako przyszli zięciowie mieli wziąć jego
córki za żony: «Chodźcie, wyjdźcie z tego miasta, bo Pan ma je zniszczyć!» Oni
jednak myśleli, że on żartuje. 15 Gdy już zaczynało świtać, aniołowie przynaglali Lota,
mówiąc: «Prędzej, weź żonę i córki, które są przy tobie, abyś nie zginął z winy
tego miasta». 16 Kiedy zaś on zwlekał, mężowie ci chwycili go, jego żonę
i dwie córki za ręce - Pan bowiem litował się nad nim - i wyciągnęli ich, i
wyprowadzili poza miasto. 17 A gdy ich już wyprowadzili z miasta, rzekł jeden z nich:
«Uchodź, abyś ocalił swe życie. Nie oglądaj się za siebie i nie zatrzymuj się
nigdzie w tej okolicy, ale szukaj schronienia w górach, bo inaczej zginiesz!» 18 Ale Lot rzekł
do nich: «Nie, panie mój! 19 Jeśli darzysz twego sługę życzliwością, uczyń większą
łaskę niż ta, którą mi wyświadczyłeś, ratując mi życie: bo ja nie mogę szukać
schronienia w górach, aby tam nie dosięgło mnie nieszczęście i abym nie zginął.
20 Oto jest tu w
pobliżu miasto, do którego mógłbym uciec. A choć jest ono małe, w nim znajdę
schronienie. Czyż nie jest ono małe? Ja zaś będę mógł ocalić życie». 21 Odpowiedział
mu: «Przychylam się i do tej twojej prośby; nie zniszczę więc miasta, o którym
mówisz. 22 Szybko zatem schroń się w nim, bo nie mogę dokonać zniszczenia, dopóki tam
nie wejdziesz». Dlatego dano temu miastu nazwę Soar. 23 Słońce wzeszło
już nad ziemią, gdy Lot przybył do Soaru. 24 A wtedy Pan spuścił na Sodomę i Gomorę deszcz siarki i
ognia od Pana z nieba. 25 I tak zniszczył te miasta oraz całą okolicę wraz ze
wszystkimi mieszkańcami miast, a także roślinność. 26 Żona Lota,
która szła za nim, obejrzała się i stała się słupem soli. 27 Abraham,
wstawszy rano, udał się na to miejsce, na którym przedtem stał przed Panem. 28 I gdy spojrzał
w stronę Sodomy i Gomory i na cały obszar dokoła, zobaczył unoszący się nad
ziemią gęsty dym, jak gdyby z pieca, w którym topią metal. 29 Tak więc Bóg,
niszcząc okoliczne miasta, przez wzgląd na Abrahama ocalił Lota od zagłady,
jakiej uległy te miasta, w których Lot przedtem mieszkał.
Występek córek Lota
30 Lot wyszedł z
Soaru i zamieszkał wraz z dwiema swymi córkami w górach, gdyż bał się
pozostawać w tym mieście. A gdy mieszkał z dwiema swymi córkami w pieczarze, 31 rzekła starsza
do młodszej: «Ojciec nasz wprawdzie już stary, ale nie ma w tej okolicy
mężczyzny, który by przyszedł do nas na sposób wszystkim właściwy. 32 Chodź więc,
upoimy ojca naszego winem i położymy się z nim, a tak będziemy miały potomstwo
z ojca naszego». 33 Upoiły więc swego ojca winem tej samej nocy; wtedy
starsza poszła i położyła się przy ojcu swoim, on zaś nawet nie wiedział ani
kiedy się kładła, ani kiedy wstała. 34 Nazajutrz rzekła starsza do młodszej: «Oto ostatniej
nocy ja spałam z ojcem; upójmy go winem także tej nocy i idź ty, i śpij z nim,
abyśmy obie miały potomstwo z ojca naszego». 35 Upoiły więc i
tej nocy ojca swego winem i poszła młodsza i położyła się przy nim; a on nawet
nie wiedział, kiedy się kładła i kiedy wstała. 36 I tak obie
córki Lota stały się brzemienne za sprawą swego ojca. 37 Starsza,
urodziwszy potem syna, dała mu imię Moab. Ten był praojcem dzisiejszych
Moabitów. 38 Młodsza również urodziła syna i nazwała go Ben-Ammi. Ten
zaś stał się praojcem dzisiejszych Ammonitów.
Chwila modlitwy w ciszy
* * *
* * *
Modlitwa do św. Michała Archanioła
Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce,
a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha
bądź naszą obroną.
Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy,
a Ty, Wodzu niebieskich zastępów,
szatana i inne duchy złe,
które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą,
mocą Bożą strąć do piekła. Amen.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz